Te kilka zdjęć samca i samicy wybrałem pośród kilkudziesięciu wykonanych w ciągu paru minut, gdy ptaki przysiady na skraju trzcin przy ścieżce edukacyjnej. Reszta ujęć okazała się nieostra, poruszona lub ptaki zasłoniły rośliny. Piszę o tym, bo na wybrzeżu zawsze wieje wiatr. Jak nie wieje, to też wieje. Słowem wszystko się rusza, trzciny, ptaki oraz ja próbując ustawić się dyskretnie do takich ujęć. W rezultacie tylko niewielka część fotograficznej sesji owocuje fotkami, które nadają się do publikacji. Szkoda, bo wąsatki to niezwykle fotogeniczne ptaki. Pięknie ubarwione, a wyraźny dymorfizm płciowy wyróżnia samca. Ma na bokach głowy charakterystyczne, czarne plamy w kształcie "wąsów".
Przechodząc w pobliżu trzcin warto nasłuchiwać głosu wąsatek. Wydają bardzo charakterystyczny dźwięk, choć niezbyt donośny. Gdy go usłyszycie wystarczy przykucnąć i czekać aż się wyłonią z gęstwiny. Potrafią wtedy przysiąść na skraju trzcinowiska, w bezpośrednim sąsiedztwie Waszej sylwetki. Wąsatki nie są płochliwe, a ostrożne zachowanie obserwatora pozwoli na dłuższą chwilę w ich obecności.
Poniżej zdjęcia samicy