Kolonia wydaje się mniejsza niż w ubiegłych sezonach. To za sprawą ingerencji w skarpy lęgowe. W locie naliczyliśmy ok. 20 osobników. Nie musi to oznaczać ogólnie mniejszej lokalnej populacji. Widać, że ptaki szukają nowych stanowisk w okolicy. Jeszcze jest potencjał wynikający z topografii terenu, w postaci wzgórz moreny polodowcowej. Mamy już pierwsze obserwacje żołn zalatujących na skarpy, których wcześniej lub dawno nie zasiedlały. Będziemy się dyskretnie przyglądać jak radzą sobie w tym roku.