Dziś za portowymi główkami Władysławowa nie ma kry, ale trudno zobaczyć co tam ptasiego pływa bo schody okrutnie są oblodzone. Ja nie dałem rady tam się wdrapać. Natomiast port jest zamarznięty tak akurat by ptaki zasiadły i do tego koncentrowały się w zasięgu obiektywu. Przede wszystkim czernice i ogorzałki. Jest ich mnóstwo i można przebierać w szatach wiekowych, sezonowych i osobniczych. Do tego nurogęsi, gągoły, nawet bielaczki. Są też głowienki, z których chyba najbardziej się ucieszyłem. Na zdjęciach samica. Do samców i pozostałych gatunków jeszcze powrócę. Szczególnie do czernic i ogorzałek bo zdjęcia muszę podzielić na gatunki, co czasem nie jest łatwe i wymaga czasu.