Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Szlamnik "piaskowy" ... niezwykłe aspekty życia gatunku

Obraz
Zdecydowana większość zdjęć rodzimych autorów, pokazuje szlamniki (Limosa lapponica), brodzące w wodach Bałtyku. Rzadziej w słodkowodnych zbiornikach w głębi lądu, choć i tam możemy je spotkać podczas jesiennych przelotów. Jedno jest pewne, widok wody nieodmiennie kojarzy się z tym gatunkiem. Polska nazwa - szlamnik, zapewne pochodzi od słowa "szlam", a przynajmniej mnie tak się kojarzy. Jeśli tak jest w istocie, to nic w tym dziwnego, bo natura wyposażyła szlamniki w długie nogi do brodzenia i jeszcze dłuższy dziób do sączenia z mulistego dna bezkręgowców stanowiących ich pokarm. 
Przyznam, że i ja przywykłem do widoku brodzących w wodzie szlamników. Tegoroczne obserwacje jedynie potwierdzały tego rodzaju zachowania pokarmowe tym bardziej, że ptaki w tym sezonie są wyjątkowo liczne na wodach Zatoki Puckiej i praktycznie każdego dnia, od kilku tygodni spotykam je odwiedzając jej brzegi. Dziś jednak musiałem zmienić zdanie o szlamnikach, bo kilka z nich spotkałem zdecydowanie …

Bałtyckie galaretki

Obraz
Ostatnie sztormy zepchnęły ogromne masy wody ku południowym brzegom Zatoki Puckiej. Wraz z nimi do plaż dotarły tysiące meduz, które miejscami tworzą prawdziwe galaretowate łąki. Choć morze jeszcze się nie uspokoiło, jednak na zawietrznych miejscach stworzenia te pokrywają płycizny zwartą masą. To okazja dla biegusów, by po kilku dniach rozgniewanego akwenu odnaleźć enklawy spokoju. Choć ptaki próbują skubać dziobami bałtyckie galaretki, to raczej pośród nich szukają innego pokarmu. Widok biegusów zmiennych, zerujących w takiej scenerii wydał mi się ciekawy. Zatem spieszę podzielić się z Wami. To kolejna odsłona życia tych wszędobylskich ptaków na jesiennych przelotach, która dołączą do licznych obserwacji i obrazów, które często są moim udziałem.



Z cyklu pospolite, niepospolite ... Biegus zmienny

Obraz
Obserwacje jesiennych przelotów przynoszą niekiedy zaskakujące stwierdzenia rzadkich gatunków. To bez wątpienia zaleta i urok jesiennych dni spędzonych nad morskimi brzegami. Mając na myśli ilość osobników, najliczniej pojawiają się biegusy, a pośród nich biegusy zmienne. Jednak obserwując ich stadka warto wypatrywać innych ptaków. Siewki, które docierają do naszych wybrzeży reprezentują rożne grupy wiekowe, a co zatem idzie odmienne szaty. Młodociane, dorosłe, spoczynkowe i godowe, lub z elementami tych ostatnich. Cały ten potencjał możliwości sprawia, że każdy dzień przynieść może nieoczekiwane  rozpoznanie. Są jednak dni, gdy przed naszymi oczami paradują jedynie biegusy zmienne, stając się widokiem pospolitym a nawet nudnym. Czy jednak uznać ich obecność w tych kategoriach. 
Dla wielu kolegów z głębi Polski, którzy nie mają na co dzień okazji regularnie odwiedzać morskich wybrzeży, gatunek ten może być nad wyraz atrakcyjnym. Jest i dla mnie, choć mam to szczęście bywać nad wodami Z…

Pliszka pastereczka

Obraz
Choć gatunek zdaje się pospolitym, to historia jego obserwacji jest długa i ciekawa. W starożytnej Grecji pliszka siwa poświęcona była Afrodycie, stając się symbolem czarów, oraz magii miłosnej i uroków. Przede wszystkim była jednak przyjacielem i towarzyszem pasterzy, którzy wdzieli w niej opiekuna stad. Panował też przesąd, że zabicie pliszki sprowadzi nieszczęście i klątwę na wypasane zwierzęta. Nazwa pliszki ma zatem genezę osadzoną w ludowych przesądach, choć po części wynika z obserwacji zachowań pliszek, które chętnie pośród stad przysiadały. Francuska nazwa pliszki, bergeronette, wywodząca się z łacińskiego birbiricus, "pasterz", jest w istocie zdrobniałą formą słowa bergere (pasterka), pliszka więc to po francusku "pastereczka".
Pliszki to ptaki wyjątkowo owadożerne, które nie znajdą pożywienia podczas mrozów i okrywy śnieżnej. Zatem jesienią pożegnamy je na długie zimowe miesiące. Pośród nich pliszki siwe, które odlecą do ciepłych krajów. Przez letnie mies…

Piaskowce, lepiej późno niż wcale

Obraz
Obserwacja siewek na przelotach to pasjonujące zajęcie. Dlatego staram się jesienią spędzać w terenie tyle czasu, ile tylko możliwe. Z uwagą śledzę też wszelkie doniesienia o pojawianiu się tych ptaków w pasie Wybrzeża Gdańskiego i Zatoki Puckiej. Pośród nich, do tej pory nie zgłaszano obecności piaskowców (Calidris alba). Sam również ich nie widywałem, aż do wczoraj. Rzecz wydaje się zaskakująca, bo w zeszłorocznym sezonie przelotów piaskowce zasiadały na plażach zatoki już z początkiem września. Do tego osobniki młode, które zwykle opuszczają tereny lęgowe jako ostanie. W przypadku tego gatunku, zdradza je śnieżnobiała szata, a dokładniej rzecz ujmując biała szyja, piersi i brzuch. W odróżnieniu od młodzieży, na zdjęciach osobniki starsze, u których zobaczyć możemy wyraźne zabarwienie tych elementów w postaci rdzawego nalotu i cętek. 


Pojawienie się dorosłych ptaków dopiero z końcem września, wpisuje się w generalne zjawisko późnych w tym roku przelotów wszystkich gatunków. Pewnie za…

Mieszczanie i piraci

Obraz
Ostatni dzień kalendarzowego lata przyniósł gwałtowną zmianę pogody. Nadeszły nawałnice, które łamały drzewa i zrywały dachy. Dla nas mieszkających na wybrzeżu oznacza to solidne sztormy i morskie opowieści. W takiej scenerii odwiedziłem dziś plaże w Gdyni na Babich Dołach. Po palisadzie zwykle unoszącej się ponad powierzchnię morza nie zostało śladu. Tam od tygodni zasiadały mewy i rybitwy, lecz na skutek porywistego wiatru nawet one opuściły okolicę. Morskie ptactwo odleciało szukać zawietrznych wybrzeży z wyjątkiem nielicznych, dzielnych siewek. Kilka piaskowców stawało dzielnie, z uporem trzymając się rozmywanych plaż. Pozostało też kilka kaczek krzyżówek i to im poświęcę dziś kilka słów.
O krzyżówkach napisano już chyba wszytko, a przynajmniej tak wiele, że ich widok nie przyciąga już wzroku obserwatora. To kaczki żebraczki znane z parków, które za kawałek chleba oddadzą ostatnie pióro. Leniuchy jesiennych przelotów, które swoimi sylwetkami zapełnią zimowe porty i wybrzeża Bałtyku…

Siewka złota, Zatoka Pucka

Obraz
Tegoroczną przygodę z siewką złotą (Pluvialis apricaria), zacznę od licznych relacji spotkania osobnika tego gatunku w Mikoszewie (ujście Wisły). Trudno nazwać je sensacyjnym, choć obecność tego pięknego ptaka przez wiele dni przyciągała rzesze fotografów. Nie odwiedziłem tego miejsca, lecz liczne zdjęcia i opisy publikowane w sieci, opisywały tamtą siewkę jako wyjątkowo ufną i chętnie pozującą do fotograficznych ujęć. Co zatem skłoniło tak wielu, by wybrać się w poszukiwaniu jej wizerunku?. Przecież siewki złote regularnie pojawiają się w Polsce na przelotach. Przeglądając dane z obserwacji tego gatunku, można odszukać informację o wyjątkowo wielkich koncentracjach tych ptaków. Np. w latach 2007-2014, w dolinie Wisły w okolicach Gniewu obserwowano 11 tysięcy osobników.
Tajemnica siewki złotej z Mikoszewa, to fakt jej długiego pobytu bezpośrednio w pasie morskiego wybrzeża. To zdaje się być mniej naturalne miejsce zasiadania na przelotach, bo gatunek ten preferuje pola i łąki oraz śród…

Bekas kszyk, Zatoka Pucka

Obraz
Nad Zatokę Pucką przybyły bekasy kszyki (Gallinago gallinago). To zaledwie kilka osobników, które miałem okazję zobaczyć podczas wędrówki. Ptaki zdawały się bardzo zmęczone przelotem, bo natychmiast układały się plaży. Lokowały się w małych dołkach w pisaku i zasypiały. Ich maskujące ubarwienie wtapiało się w w morskie wodorosty, choć miejscami były doskonale widoczne na tle jasnego żwirku. 
Nawet nie próbowałem ich podchodzić widząc jak bardzo potrzebują spokoju. Ostatecznie dotarłem do mojego ulubionego miejsca oczekiwania na siewki. Tradycyjnie ułożyłem się na stanowisku i nagle przed moim obiektywem zasiadł kolejny kszyk. Natychmiast położył się, jak te które widziałem wcześniej. Szczęśliwie wąska drużka pośród roślinności za moimi plecami, pozwoliła dyskretnie się wycofać pozostawiając go w samotności. Na pamiątkę tego nieoczekiwanego spotkania pozostała jedna fotka, którą zamieszczam.  
Swoją drogą, dopiero jak przywierają do plaży widać jak niewielkie to ptaki. Wiele publikowanyc…

Nightflight To Venus

Obraz
Systematycznie zamieszczając kolejne zdjęcia i opisy, tworzę swoiste kalendarium zdarzeń. Pamięć jest ulotna, zatem po latach warto będzie powrócić do wspomnień lata roku 2018. W tym czasie wschodzące słońce zwiastowało jedno, ekstremalnie wysokie temperatury. Dla wielu naukowców, obok innych zjawisk to ostateczny dowód ocieplenia klimatu. Czy ziemia stanie się siostrzaną planetą Wenus nie tylko z nazwy. 

Jedno jest pewne, stając o świcie z końcem września u progu Zatoki Puckiej, nieodmiennie wznosząca tarcza słońca zapowiada kolejny upalny dzień. Chłód poranka pozwala jeszcze cieszyć wzrok nastrojem i widokiem brzasku. Z każdą jednak chwilą dostrzegać i odczuwać będziemy zmęczenie własne i natury. Niewielką ulgę przyniesie morska bryza, lecz spękana ziemia pól i łąk na podobieństwo piasku plaży buchać będzie gorącem jak z hutniczego pieca. 
Gdzieś górą idą klucze gęsi. Nad głową widok żurawi na tle ognistych barw nieba. Okolica aż huczy od klangoru. Tysiące łysek tworzy wielką czarna p…

Białorzytka w podróżnym wdzianku

Obraz
Tak piękną szatę przyjmuje samiec białorzytki (Oenanthe oenanthe), na czas jesiennej podróży. Trudno nazwać ją spoczynkową, wiedząc jak daleką podróż odbywa ten gatunek. Zdecydowanie różni się od barw godowych, gdzie kontrastująca czerń łączy się z tonacjami koloru popielatego, niebieskiego i rdzawego. Jednak w dalekich krajach wypada pokazać się godnie, zatem białorzytki jesienią stroją się w takie oto piórka. 
Zamieszkują Europę wraz z Islandią, wybrzeża Grenlandii, północną Azję oraz Kanadę i Alaskę. Białorzytki potrafią pokonać nawet 14 tysięcy kilometrów w drodze do tropikalnej Afryki. Przelot na takim dystansie zajmuje im 3 miesiące, ale dziennie te niewielkie ptaki zdolne są przelecieć 300 km. Wszystkie białorzytki z półkuli północnej zlecą się na jedno wielkie, wspólne zimowisko. Trasa przelotu wiedzie przez Atlantyk, przez liczne pasma górskie, syberyjską tajgę, stepy centralnej Azji i pustynie arabskie. Choć należą do rodziny muchołówkowatych, to ich lotnicze wyczyny porównać…

Biegusy morskie krety

Obraz
Biegusy zmienne to z pewnością najczęściej obserwowane jesienią i fotografowane siewki na morskich wybrzeżach. Sam przez klika lat wykonałem setki zdjęć tego gatunku. Już myślałem, że nie są w stanie mnie zaskoczyć i zachęcić bym ponownie skierował ku nim obiektyw... a jednak. Dziś miałem uciechę przyglądać się jak kopią pisku plaży. Zwykle biegusy zmienne posilają się organicznych szczątkach, które wyrzuca morze. Czasem nawet brodzą na swoich krótkich nóżkach. Jednak głębokie penetrowanie masywnymi dziobami żwirku było dla mnie nowością. Tym bardziej, że wszystko działo się ładnych kilka metrów od linii brzegowej, tak gdzie piasek jest praktycznie suchy. Swoją droga ciekawe czego tam szukały tak zawzięcie, bo nie nie byłem w stanie połapać się co stamtąd wyciągają. Pewnie coś smakowitego, bo ładną godzinę kopały jak szalone.  





Kwokacz z Czarnobyla

Obraz
Jako gatunek ludzki, poczyniliśmy katastrofalne zmiany w środowisku. Zanikająca warstwa ozonowa, zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, skażenie radioaktywne, to efekt tylko ostatnich stu lat. To przecież zaledwie milisekunda na tarczy zegara ewolucji. Szczęśliwie natura jeszcze się nie poddała i nie tworzy ptaków o dwóch głowach na skutek zmian genetycznych. Póki co, to jedynie zdjęcie pary kwokaczy, które tak dziwacznie się ustawiły. 

Obecnie kwokacze sporadycznie pojawiają się na przelotach na brzegach Zatoki Puckiej. Nie są tak liczne jak inne siewki, ale często bywając w terenie jest duża szansa trafić na ich obecność. W ostatnim miesiącu spotkałem dwukrotnie małe grupki tych ptaków. 3 - 4 osobniki. Zdają się bardzo niecierpliwe. Chwilę przeszukają fragment brzegu i lecą dalej. Przynajmniej mi nie podarowały dłuższej sesji zdjęciowej, w odróżnieniu od innych gatunków brodzących, batalionów czy szlamników.