Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2018

Zanim słonce pojawi się nad horyzontem

Obraz
Pora tuż przed świtem, jest magicznym czasem. Już za chwilę nocna zasiadka zostanie nagrodzona widokiem niezliczonych gatunków i osobników ptaków. Natura wynagrodzi nam niewygodę, chłód, a czasem dotkliwy mróz nocy. To zajęcie dla cierpliwych i wytrwałych, również odpornych a czasem odważnych. By ptaki siadły w pobliżu, już czarną nocą, czy to lato czy zima, wypada ruszyć w teren. Jeszcze w zupełnych ciemnościach ułożyć się i ukryć w sąsiedztwie zlotów ptasiego towarzystwa, miejsca dziennegopobytu. 
Zanim czerwona tarcza słońca pojawi się nad horyzontem, przestrzeń wypełnią sylwetki ptaków. W blasku poświaty dojrzymy ich kontury. Wszystko na tle nieba, którego barwa o każdej porze roku bywa inna. Wiele z nich rozpoznamy po zarysie kształtów, inne po głosie. Większość jednak będzie zagadką, póki dnia nie przybędzie. Szczególnie na przelotach lub zimą, gdy stada migrują ponad naszymi głowami, a później zasiądą przed oczami. Jeszcze trochę i nadejdzie czas obserwatora, pora rozpoznawania …

Pliszka siwa i ciepłe kapcie

Obraz
Rzecz najkrócej ujmując, jestem uziemiony na dwa tygodnie. Tak twierdzą lekarze, ale kto by im wierzył. Bo jak tu wysiedzieć w domu, gdy trwa przelot siewek. Tym razem jednak się nie wymigam, bo rodzina zabrała mi aparat. Dostałem ciepłe kapcie i zakaz opuszczania koszar. W sumie poszło o drobiazg, bo po małym zabiegu chirurgicznym poszedłem w teren zalegać pod siatką maskującą. Pech chciał, że wszystkie szwy puściły i musieli pozszywać mnie ponownie. Moje prośby, by tym razem użyć grubej nici, ściegu na okrętkę i na wszelki wypadek dołożyć parę krzyżyków, a jak trzeba kaszubskiego haftu, nie przyniosły skutku. Pan doktor jakoś nie załapał, co to jest przelot siewek i dramat siedzenia w domu w tym czasie. Pozostało mi przeglądać archiwum zdjęć z ostatniego miesiąca, z którego wyskoczyła taka oto pliszka siwa.

Wodnik (Rallus aquaticus), Zatoka Pucka

Obraz
Odpoczniemy od siewek, choć przyczynkiem do dzisiejszej obserwacji były właśnie one. Tradycyjnie odwiedziłem "moją" morską zatoczkę, ulubione miejsce zasiadki. W nadziei spotkania kolejnych biegusów lub brodźców, dyskretnie wychyliłem głowę z trzcin. O zgrozo, na samym środku potencjalnego planu zdjęciowego widzę ogromną i jaskrawą piłkę plażową. Fale przyniosły ją z drugiej strony Zatoki Puckiej, a ta usadowiła się centralnie w mojej samotni. Skutecznie też odstraszyła wszelkie ptactwo, bo siewki ulokowały się na otwartej przestrzeni plaż. Pozostało mi usunąć intruza i czekać w nadziei, że po czasie zdecydują się powrócić w to zaciszne miejsce.

Tak mijały długie minuty, później godziny i nic. Miałem już zrezygnować i generalnie odpuścić zdjęcia tego dnia, bo pogoń za ptakami na plażach jest mecząca i mało skuteczna. Przede wszystkim niewłaściwa, bo zamiast posilać się i odpoczywać, zrywają się nerwowo i odlatują. Pozostałem jednak na stanowisku i tak nadszedł wieczór, pora p…

Biegusy niesione wschodnim wiatrem

Obraz
Wschodnie wiatry nad Zatoka Pucką, nie należą do przyjemnych. Są zwykle porywiste i zimne. Kierunek z jakiego wieją, spycha masy wody na pas wybrzeża w kierunku Pucka. Brzegi nie tylko zalewają fale, ale podnosi się stan morza. Najcenniejsze dla siwek, zasobne w pokarm płycizny zwiększają głębokość. Ptakom trudno jest brodzić, choć nie rezygnują z okazji posilania się w takich miejscach. Nawet tuż przy brzegu warstwa organicznej zawiesiny jest sporym wyzwaniem, bo ptaki nie sięgają nogami dna, a ich sylwetki podtapia unosząca się woda, lub zalewa je fala. 
W takich warunkach swoich sił próbowały biegusy zmienne. Choć odległość na przelotach, jaką do tej pory pokonały nie jest imponująca, to potrzeba posiłku budzi determinację. Nasze wybrzeże Bałtyku, to dla biegusów jedynie przystanek, w drodze ku północnej Afryce. Muszą jednak się posilić, a to okazja do obserwacji jak ptaki radzą sobie w trudnych warunkach.
Biegusy zmienne znane są z tego, że ochoczo przeszukują długie odcinki plaż. T…

Krwawodziób i przyjaciele

Obraz
Wiele opowieści o krwawodziobie już napisałem. Czas na kolejną, o jego nowych przyjaciołach. Oto dziś zastałem go w towarzystwie biegusów zmiennych. To kolejne ptaki, które podczas jesiennej migracji dotarły do brzegów Zatoki Puckiej. Ich przylot zdaje się znacząco spóźniony, bo w zeszłym roku odwiedziły to miejsce już z początkiem sierpnia. W przeciwieństwie do kłótliwych brodźców piskliwych, biegusy bardzo przypadły do gustu naszemu bohaterowi. Oba gatunki zdają się nierozłączne. Wspólnie odpoczywają, posilają się ramię w ramię i tak przelatują na kolejne połacie kidziny. W locie wyglądają jak formacja złożona z samolotu transportowego, eskortowanego przez parę myśliwców. Widziane osobno biegusy zmienne, wydają się sporymi ptakami. Jednak na tle krwawodzioba znikają w oczach. 
Przylot biegusów zmiennych zwiastuje kolejne gatunki. Bardzo lubię te ptaki, nie tylko za piękną i zmienną szatę. Są wyjątkowo ufne i długimi minutami wdzięczą się do obiektywu. Nie wymagają starannego maskowan…

Spokój przyniesie noc

Obraz
Niedzielny wieczór. Koniec wakacyjnego weekendu nad wodami Zatoki Puckiej. Cała okolica sprawia wrażenie zmęczonej. Zadeptane brzegi, wydeptane ścieżki, nawet pośród dzikich zakątków tej krainy. Gdzie nie spojrzeć, tam ślady turystycznej obecności. Z każdą chwilą zachodzącego słońca, wreszcie robi się ciszej, choć jak okiem sięgnąć nie widać ptaków. Nieliczne łabędzie nieme trzymają się daleko od brzegu i tylko rezolutne trzcinniczki przemykają niestrudzone. Ostatnie promienie oświetlają niewielką zatoczkę. To zaledwie mała plamka światła, pośród długich cieni, które kładąc się po brzegach czynią je chłodnymi i mrocznymi. 
Tą ostatnią enklawę dnia odwiedza krwawodziób. Przysiada zmęczony nieustannym przelatywaniem z miejsca na miejsce. Za dnia nie zaznał spokoju, niepokojony sylwetkami ludzi zaglądających w każdy zakątek zatoki. Nadciągająca noc, to jego czas. Posila się łapczywie. Może mnie polubił, bo nie zwraca na moją postać, choć już wiercę się pod maskowaniem. Podchodzi do mnie n…

Płaskonos (Anas clypeata), Zatoka Pucka

Obraz
Zatoka Pucka u schyłku wakacyjnego sezonu, to miejsce gwarne i ruchliwe. Szczególnie w weekend, gdy do turystów z głębi kraju, dołącza społeczność Trójmiasta. Każdy kto żyw, stara się wykorzystać ostatnie dni lata, a doskonała pogoda nieodmiennie zapełnia plaże amatorami kąpieli morskich i słonecznych. Nie tylko brzegi strzeżonych kąpielisk, ale praktycznie każde miejsce, gdzie turyści znajdą dostęp do wody. Wszystko co ma wiosła, silnik i żagiel wypływa na wody zatoki. Na niebie aż gęsto od spadochronów kitesurfingu. By nieszczęść było mało, pokazy lotnicze w Gdyni, dopełniły dzieła. W takich warunkach trudno znaleźć kawałek spokojnego brzegu, a tym bardziej liczyć na spotkanie migrujących ptaków. 
Rozum podpowiada, by w sierpniowe weekendy porzucić ptasie obserwacje. Poczekać do września, bo przeloty w tym czasie z pewnością się nasilą. Jednak rozum to jedno, a pasja to rzecz zupełnie inna. Powodowany tą drugą, ostatecznie prawie wieczorem stanąłem nad Zatoką Pucką. W każdym szaleńst…

Pospolity, niepospolity mieszczuch

Obraz
Obecnie trwa migracja niezwykle oryginalnych, ciekawych, czasem rzadkich gatunków. Na ich tle, gołąb miejski nie wydaje się pasjonującym tematem. Lecz to stały element naszego krajobrazu, a pośród licznych osobników, czasem możemy dojrzeć gołębie w ciekawych barwach. Większość z nich to ptaki nawiązujące szatą, do swojego protoplasty, gołębia skalnego. Jednak trafiają się, jak ten widoczny na zdjęciu. Konsultacja u specjalistów od gołębi, mimo tak ciemnej i jednolitej barwy tego osobnika, wskazuje na formę barwną pospolitego mieszczucha.