Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Ogórki na wierzbie, czyli ptasia apteka

Obraz
W opisach gatunków ptaków czytamy o pokarmie podstawowym, typowym dla ewolucyjnego przystosowania oraz siedliska jakie zajmują. Literatura podaje również pożywienie alternatywne, z którego korzystają w przypadku braku tego pierwszego. Co jednak zrobić z czyżami (Spinus spinus), które wymykają się naukowej definicji.
W tym przypadku czytamy, że zjadają nasiona olchy, wierzby i brzozy, chwastów, a także nasiona drzew iglastych. Dalej nasiona krzewów i bylin, pączki wielu roślin. W sezonie lęgowym czyże jedzą mszyce, drobne gąsienice i pająki. Po przymrozkach niemal wyłącznie nasiona olch. Zimą pojawiają się przy karmnikach, gdzie chętnie zjadają nasiona konopi, słonecznika i siemię lniane.
Jesienią czyże chętnie przebywają w brzozach, olchach i wierzbach. Te ostatnie porastają zwykle wilgotne tereny, a to już krok by porosła je kolczurka klapowana (Echinocystis lobata), zwana dzikim ogórkiem. To inwazyjny gatunek, typowy np. dla brzegów rzek. Przy okazji wędkarskich wędrówek, kiedyś pisał…

Udany sezon jesiennych przelotów 2018

Obraz
Sezon jesiennych przelotów się kończy. Czas zatem na podsumowanie tegorocznych obserwacji. To z pewnością nie jest pełna lista gatunków, które spotkam na brzegach i wodach Zatoki Puckiej. Jeszcze lecą gęsi i kaczki, a część z nich zimować będzie na wodach Bałtyku. Jednak widok siewek jest coraz rzadszy, a w ich miejsce pojawiają się łuszczaki, oraz ptaki drapieżne. To był wyjątkowo udany okres, obfitujący w liczne spotkania i zdjęcia. Choć nie odwiedziłem ujścia Wisły, to rezerwat Beka, cypel w Rewie, oraz brzegi zatoki z nawiązką powetowały porzucenie Mikoszewa. 
Jedyne czego mi żal, to braku spotkania z biegusem morskim, którego kilka stwierdzeń można było śledzić w sieci. Również nie spotkałem w tym sezonie biegusów malutkich, kamuszników, oraz śnieguł. Zeszłej jesieni licznie odwiedzały cypel w Rewie, pozwalając na wiele udanych zdjęć. Chyba nie jestem odosobniony w ocenie absencji biegusa malutkiego, bo praktycznie nikt nie prezentował aktualnych wizerunków tych ptaków. W tym sezo…

Dzikie łabędzie?

Obraz
W przypadku łabędzi niemych (Cygnus olor), pojęcie dzikie ptaki staje się niezrozumiałe. To rezultat zachowania wielu osobników, które szybko uczą się żebractwa, na podobieństwo kaczek krzyżówek. Są też ptakami chętnie dokarmianymi, które ku uciesze spacerowiczów jedzą nieomal z ręki. Na trójmiejskich plażach i falochronach, takich scenek możemy obserwować niezliczone ilości. Jednym słowem wytworzył się obraz oswojonego, wręcz udomowionego łabędzia niemego. Bezwolnego, leniwego i ociężałego ptaka, który zatracił wszelkie pierwotne instynkty. 
To jednak nieprawdziwy wizerunek gatunku. Wystarczy opuścić cywilizację, by się o tym przekonać. Choć łabędzie nieme naturalnie zimują w Europie, również w Polsce, to zdecydowana większość z nich postępuje jak dzikie ptactwo. Odwiedzając brzegi Zatoki Puckiej, take zachowania możemy obserwować. Ptaki wyraźnie reagują na obecność człowieka, starając się zachować dystans. Nie są to gwałtowne ruchy, czy zrywanie się do lotu na podobieństwo łabędzi kr…

Czego tu już nie było

Obraz
Tytułowe zdanie, to odniesienie do Zatoki Puckiej. Widok kury bażanta w bezpośrednim sąsiedztwie morskiego brzegu był zaskakującym. Bażanty są dość powszechne na okolicznych polach. Jednak pierwszy raz spotkałem tego ptaka nieomal na plaży. Pewnie za sprawą rozległych trzcinowisk, które porastają brzegi zatoki, a te bażanty odwiedzają. 
To jednak przyczynek do dalszych rozważań o potencjale tej krainy. Zapewne koledzy, którzy prowadzą stały monitoring nad Zatoką Pucką wskażą bardziej pokaźną listę gatunków ptaków. Mimo to napiszę czego doświadczyłem. Mnie na tym terenie udało się sfotografować ponad 170 gatunków i dalsze 30 obserwować. Jednak lista ta z pewnością nie jest zamknięta. To oczywiście ptaki przede wszystkim na wiosennych i jesiennych przelotach, choć część z nich tu gniazduje. Liczba ta stanowi nieomal połowę gatunków jakie możemy w Polsce zobaczyć. Do tego wiele przez zatokę nie migruje, lub tak daleko nie sięga na północ. Choćby dudki, czy żołny, lub zasiedlające inny bio…

Perkozek na wodach Zatoki Puckiej

Obraz
Dość wnikliwie przeszukałem zasoby sieci, szukając wiedzy o perkozku (Tachybaptus ruficollis) na wodach morskich. Przyznam, że nie znalazłem praktycznie żadnych istotnych informacji, zatem muszę oprzeć się jedynie na obserwacjach własnych. Nad Zatoką Pucką gatunek ten widuję, choć rzadko. Jej słone wody nie są naturalnym miejscem gniazdowania perkozków, bo preferują śródlądowe, mocno zarośnięte zbiorniki. Spoglądając na topografię zatoki, nawet rezerwat Beka nie rokuje możliwości wyprowadzenia lęgów. Jego śródlądowa część, choć miejscami mocno porośnięta jest bardzo niestabilna, a podtopienia często wysychają. Natomiast pas trzcin wyrastający z morskiego dna jest zbyt wąski i ubogi, by stanowić rewir lęgowy tego gatunku.
Jednak perkozki migrują, więc można je spotkać na wiosennych i jesiennych przelotach. W przypadku Zatoki Puckiej, ptaki tego gatunku widuję w październiku. Natomiast zimujące, na okolicznych słodkowodnych zbiornikach, jak kanały w dolinie rzeki Redy. Widywałem też perk…

Kangur, czy zając ?

Obraz
Czasem podczas obserwacji ptaków, trafiają się scenki rodzajowe z życia innych zwierząt. Takim sposobem w karze znalazł się zając. To było dziwne spotkanie, a raczej mniej typowe zachowanie szaraka, ponieważ był wyjątkowo ospały. To za sprawą deszczowego dnia, oraz mocno namokniętej sierści zwanej turzycą. Na zdjęciu widać jej rudy kolor, którego intensywność jest efektem przemoczenia. Przy dużej wilgoci zające są niemrawe i ociężałe. Niechętnie poruszają się w terenie. Nawet nieopatrznie spłoszone, tracą orientację i tak jak ten, potrafią biec prosto na sylwetkę człowieka. 

Rudzik ... nie tak słodki jak myślisz

Obraz
Zaczniemy do statystyki. Populację rudzików (Erithacus rubecula), szacuje się w Polsce na 1 100 000 - 1 250 000 par lęgowych. Co w praktyce oznacza przeciętne zagęszczenie, w postaci nawet 4 par na kilometr kwadratowy. Unikając jedynie terenów bardzo podmokłych, gatunek ten zasiedla wszelkie środowiska, od gór, po morskie wybrzeża. Nic więc dziwnego, że rudziki spotykamy często i niezwykle chętnie fotografujemy. Bo jak oprzeć się niezwykle pięknej szacie z pomarańczową głową i piersią, oraz uroczej postaci tych niewielkich ptaków. Jednak nie wszystko jest tym, na co wygląda.
Tak licznie i gęsto gniazdujące rudziki, bardzo chronią swój rewir lęgowy. Mimo niewielkiej postury, to jedne z najbardziej walecznych naszych ptaków. Samce tak zaciekle walczą o terytorium, że niektóre zwady kończą się śmiercią jednego z nich. Zapewne nie bez przyczyny natura obdarzyła rudziki tak jaskrawą barwą, bo zdaje się być sygnałem ostrzegawczym wobec innych osobników. Szczególnie, że samce i samice ubarwio…

Zazdrosny dzwoniec

Obraz
Może zrobił tak groźną minę, bo przyglądałem się jego pani, widocznej poniżej samicy. Jednak rzecz poważnie ujmując, to scenki z brzegów Zatoki Puckiej, które opanowały dzwońce (Chloris chloris). Ptaków są dziesiątki, a miejscami setki. Choć gatunek jest osiadły, to część północnej populacji migruje i z takim zjawiskiem mamy obecnie do czynienia. To stały element jesiennego widoku tutejszych wybrzeży. Jest też okazją do wykonania kilku portretów gatunku, które z przyjemnością dziś popełniłem. Żerujące na niskiej roślinności ptaki, są dość czujne i na otwartej przestrzeni morskich brzegów trzymają dystans. Tak liczne stada na przelotach, obserwować będzie można z pewnością do końca listopada.

Tu samczyk, nadal uważnie się przygląda.


Bernikla kanadyjska (Branta canadensis)

Obraz
Widoczna na zdjęciach Bernikla kanadyjska (Branta canadensis), to ptak w stanie wolnym, lotny, choć osiadły. Od kilkunastu tygodni zasiada na Młyńskim Stawie w Gdańsku. To nieco odmienna sytuacja wobec obserwowanych kilku osobników tego gatunku, które 16 lutego 2018 pojawiły się na polach doliny Redy. Wtedy zdjęcia były nieudane ze względu na padający śnieg i sporą odległość do ptaków, więc pozostały jedynie dokumentacyjne. Dzisiejsza bernikla pozwoliła dowolnie się do niej zbliżać, zatem była okazja na portret gatunku. 
W obu jednak przypadkach bernikle kanadyjskie nie są ptakami naturalnie migrującym przez Polskę. Zasiedlają tereny Alaski, aż po Wielkie Jeziora, zimując w południowych stanach USA. W Europie hodowano je jako ptaki ozdobne. Uciekinierzy z niewoli utworzyli wolno żyjące populacje na Wyspach Brytyjskich, Skandynawii oraz Europie Zachodniej. Zapewne z tej ostatniej lokalizacji bernikle przemieszczają się na nasze tereny. Jednym słowem, co raz częściej mamy okazję widywać …

Otulina rezerwatu Beka

Obraz
Otulina rezerwatu Beka, to niezwykle cenny przyrodniczo obszar. To kompleks łąk i nieużytków, który niezauważenie przechodzi w podobne tereny, wzbogacone polami uprawnymi. Całość pradoliną rzeki Redy, ciągnie się do miasta o tej samej nazwie. W tym roku bezpośrednie sąsiedztwo Beki, doczekało zabezpieczania rezerwatu przed zagrożeniami zewnętrznymi wynikającymi z działalności człowieka, o powierzchni 795,50 ha. 
Opisywany teren ma nieco innych charakter niż sam rezerwat. Jest bardziej suchy. To za sprawą odprowadzenia wody, za pomocą licznych rowów melioracyjnych oraz kanałów. Nie jest też zalewany wodami morskimi, bo oddziela go wał przeciwpowodziowy. Skutkiem tego widoczne są różnice w awifaunie obu stref. Migrujące siewki nie zasiadają tak daleko od linii brzegowej morza, choć w otulinie spotkać można kuliki i bekasy. Pradolina Redy w odpowiednich warunkach, jak śnieżne roztopy, lub obfite jesienne opady, tworzy własne zastoiny wodne. Okresowo i miejscami pojawiają się rozległe podt…

Młoda gęś białoczelna (Anser albifrons)

Obraz
Na tak otwartym terenie, jak łąki i brzegi Zatoki Puckiej, spotkanie gęsi dowolnego gatunku w niewielkiej odległości jest trudne. Tradycyjnie ptaki zasiadają na środku pól, lub na morzu, lecz daleko od brzegu. To odległości liczone w setkach metrów. Łatwiej przyglądać się gęsiom, spoglądając na przelatujące nisko klucze, ale to jedynie krótka chwila. Jedno jest pewne. Obecnie w powietrzu, na lądzie i morzu stada tych ptaków liczą setki a może tysiące osobników. Obecne są gęgawy, bernikle białolice oraz gęsi białoczelne.
Pogoda tego dnia pobiła wszelkie rekordy październikowej inności. Dochodziło południe, a temperatura sięgała 25 st.C. By tego było mało, pierwszy raz od wielu lat widziałem jesienią tak spokojne morze. Dosłownie ani trzcinka nie drgnęła, a po horyzont zatoka stanowiła jednolitą gładź. Woda była w kolorze nieba i tylko widoczny w oddali Półwysep Helski pozwalał orientować się w przestrzeni.
Wędrując morskim brzegiem już kolejną godzinę, wiedziałem że mam dość. Czułem się …