Dzień pierwszy 11 maja br. - świstunkę iberyjską (Phylloscopus ibericus) wykrył Łukasz Krajewski. To szóste stwierdzenie dla Polski. Informacja przyszła w czasie rzeczywistym, ale nie pojechałem. Błąd bo tego dnia koledzy mieli świstunkę jak na dłoni i zrobili kapitalne zdjęcia.
Dzień drugi, wyjazd i poszukiwania na własną rękę. Niestety tego dnia okrutnie wiało i ptak zaszył się gdzieś w gęstwinie. Słowem mimo wielogodzinnych starań nie udało się go wysłuchać i odszukać.
Dzień trzeci przychodzi informacja że się odzywa, choć w innym miejscu. Jedziemy mimo deszczu. Na miejscu katastrofa strugi wody z nieba. Czekamy na okienko pogodowe, w końcu deszcz odpuszcza a świstunka się odzywa. Zdjęcia ciężka sprawa - krzaki, ciemno ale ostatecznie się kilka razy pokazuje. Jest pierwsza życiówka w tym roku.
Informacja z dziś - ptak nadal obecny. Torfowe Kłyle w Jastarni.


