Niestety bardzo rośnie fotograficzna presja na "naszą" kolonię żołn. Do tego bezpośrednio na skapie lęgowej. Przybywa improwizowanych zasiadek, patyków wzbijanych w jej szczyt. Robi się tłoczno od fotografów. Niektórzy przyjeżdżają z całymi rodzinami spacerującymi po skarpie, wprowadzając dodatkowy niepokój. Napływają też skargi od lokalnych mieszkańców, o naruszaniu prywatnych posesji w drodze na stanowisko.
W tym sezonie kolonia jest znacznie mniejsza niż w poprzednich latach. Na skutek prowadzenia prac ziemnych brakuje już dogodnych skarp lęgowych. Nie dokładajmy swoją obecnością kłopotów, z jakimi żołny obecnie się borykają. To również apel do fotografów, którzy każdego roku uparcie wracają w to miejsce po kolejne i kolejne ujęcia – prosimy, odpuśćcie już sobie!.
Będziemy monitorować teren i sytuację w ramach działań ochronnych OTOPatrolu.
