Na Półwyspie Helskim (wrzesień, październik) trznadelek jest regularnie stwierdzany. Jednak to obserwacje, które zawsze budzą emocje i na jego miejscówki ściągają rzesze fotografów. Szczególnie w czasie "Weekendu rzadkości", gdy w terenie przebywa ponad setka miłośników ptaków z całej Polski. Tak było i tym razem, bo przy jego stanowisku (radar przed kładką w Helu) czaiło się chwilami kilkadziesiąt osób.
Jedne wycieczki opuszczały miejsce z pakietem zdjęć i uśmiechem. Kolejne nadciągały martwiąc się, czy jeszcze się załapią. Jednak trznadelek chyba wszystkim dał szansę, bo długie godziny posilał się w trawach. Nawet zmęczony popularnością uparcie powracał na upatrzoną sobie enklawę krzewów i sąsiadującą łąkę.
Dla mnie to było drugie, fotograficzne spotkanie z trznadelkiem, choć po kilku latach. Poprzednie miało miejsce również w Helu 18.10. 2020 r. W tamtym czasie ptak "pozował" na niewielkiej sośnie przy kładce.