Wczoraj na Bece i ogólnie na zatoce okrutnie wiało. Nawet w solidnym odzieniu nie było przyjemnie. Wobec tego dziś szukałem zacisznego miejsca. Ostatecznie trafiłem do parku w Oliwie. Tam jednak ptasie pustki i tłumy głośnych i wszechobecnych ludzi. Zatem jedyny efekt, to pełzacz ogrodowy. No może jeszcze taki bonusik :)