Chętnie przyglądam się wszystkim mewom siwym, w nadziei spotkania podgatunku Larus canus heinei. Póki co bezskutecznie. W swoich archiwach mam sporo zdjęć mewy siwej. Jednak z każdym rokiem ta ilość maleje. Tu dochodzimy do obecnego sezonu, bo to jedyny osobnik spotkany tej zimy, uwzględniając wiele morskich portów. (Fot. Reda luty 2025).
Mewa siwa, mewa pospolita (Larus canus). Jak czytamy to ptak dwóch nazw, z których obecnie "siwa" bardziej pasuje do sytuacji. Mewa pospolita sugerować może bardzo dużą, stabilną populację, ale tak nie jest.
Zaczniemy jednak od genezy nazwy "pospolita", bo od początku jej funkcjonowania wkradł się błąd w tłumaczeniu. To rezultat przekładu angielskiej nazwy "common", która może oznaczać "zwykła, pospolita". Jest też drugie znaczenie tego słowa - "wyjściowa" i tak należy to rozumieć. Czyli jako gatunek wyjściowy, przewodni, porównawczy do klasyfikacji i opisu spokrewnionych gatunków mew.
Rzecz druga ... pospolitą przestała być w znaczeniu populacyjnym. Rok 2007 to początek dramatycznego spadku liczebności gatunku. Do chwili obecnej nawet o 80%. Jakie są tego przyczyny?. Powodów jak zwykle jest wiele i wspólnie zaistniałych. Za jeden z głównych naukowcy uznają przegraną mewy siwej z wielkimi mewami jak srebrzysta i mniejszymi jak śmieszka. Ulega im w walce o pokarm i miejsca gniazdowania (łącznie z drapieżnictwem lęgowym).
Dla porządku rzeczy odczyt obrączki: