Ledwie wiało

Zachęceni prognozami pogody i wczorajszym stwierdzeniem burzyka szarego, ruszyliśmy dziś do Kątów Rybackich. Miał być porządny sztorm, a ledwie wiało. Choć zdjęcia tytułowi przeczą, to jedynie rozbujane morze za sprawą apogeum siły wiatru dnia poprzedniego. 

W rzeczywistość wiatr słabł z każda godziną i trudno było liczyć, że będzie spychał burzyki w pobliże brzegu. Pozostało przeglądanie mew, których setki nadlatywały ze wschodu. Szczególnie mewy siwe. Pośród nich szukałem podgatunku rosyjskiego (Larus canus heinei). Na zdjęciu jeden osobnik z potencjałem na takie rozpoznanie.