Rzadko miałem okazję spotkać dzięcioła zielonego. W moim sąsiedztwie drugi raz na przełomie wielu lat. Poprzednio był to osobnik młodociany, tym razem samiec. Właściwie sam doprowadził mnie do siebie. Donośnie nawołując oznajmiał rewir. Trochę pomogła pliszka górska, za którą początkowo szedłem wzdłuż rzeki aż do enklawy dzięciołów, również dużych. Reda 12 kwietnia 2026.
Samiec: Posiada czarny wąs z wyraźną czerwoną plamą w środku.
Samica: Ma wąs jednolicie czarny, bez żadnych czerwonych akcentów.




