Setki batalionów

Przełom kwietnia i maja tego roku, jest chyba rekordowy w ostatnich latach pod względem ilości batalionów. Na polach doliny Redy można je liczyć w setkach, w rezerwacie Beka w dziesiątkach i stale zalatują kolejne stada. 

Zdecydowana większość to osobniki na obserwacje lunetą. Jednak niektóre podchodzą na kilka metrów pod wal przciwsztormowy rezerwatu. Mnie trafił się w takiej szacie. W przypadku batalionów natura jest nieograniczona. Trudno o dwa podobne wizerunki godowe.