
W Tatrach wszystko było dla mnie nowe, bo poprzednio byłem tam 55 lat temu. Wiadomo – najbardziej ciekawe okazały się gatunki typowo górskie. Jednak sporym zaskoczeniem była obecność ptaków znanych mi z Pomorza, które również zasiedlały wyższe partie Tatr.
Na przykład kapturki i pierwiosnki śpiewały sporo powyżej granicy górnego regla. Również obecność gili nieco mnie zaskoczyła. Jak się okazuje w Tatrach gniazdują do wysokości górnej granicy lasu, czyli do 1500 m n.p.m. Ja spotkałem je w drodze do Morskiego Oka.