Sianokosy ujawniają tajemnice życia w dolinie Redy. Przede wszystkim to czas szponiastych, więc chętnie wybieram się na skoszone łąki. To okazja na zdjęcia kolejnych myszołowów, gatunku o tak zmiennej szacie.
Na otwartej przestrzeni pokazują się też ssaki, ja ta norka amerykańska. Jednak szybko znikają z pola widzenia drapieżników, chowając się w wyższej roślinności. W tym przypadku zaszyła w trzcinach przy Kanale Mrzezińskim, już na terenie rezerwatu Beka. Pewnie nie musiała obawiać się myszołowa, bo dla niego jest raczej zdobyczą zbyt dużą.

