Może jedyny


Aktualny widok zimorodka sprawił mi szczególną radość. Pamiętamy ile ptaków padło tegorocznej zimy. Zimorodki również nie przetrwały. Wiosną szukałem ich na rzece Redzie, w parkach i w rezerwacie Beka. Do wczoraj bezskutecznie. Być może to jeden z niewielu lub jedyny, któremu udało się przeżyć w mojej okolicy. Staw za osiedlem Fenikowskiego, Wejherowo.

Prawdopodobną przyczyną zimowego padania zimorodków był szok termiczny. Mimo ogromnych mrozów nurt Redy był wolny od lodu. Przynajmniej na wielu odcinkach, więc miały gdzie polować. Hipotermia: Gdy temperatura ciała ptaka drastycznie spada zimorodek traci przytomność, a ostatecznie dochodzi do zatrzymania akcji serca.