Dziś dla odmiany odwiedziłem Mikoszewo. Niestety więcej turystów jak ptaków. Siewki siedzą na łasze w zasięgu lunety, ale to gatunkowy standard września. Plaże i kierownica, puste. Na wodzie jedynym ciekawym ptakiem była hełmiatka, na moje oko samiec w szacie spoczynkowej.
Koledzy z południa marudzili - e, hełmiatka, mamy ich u siebie pełno. Dla mnie jednak, w tej lokalizacji była ciekawym stwierdzeniem. Trudno jednak im się dziwić, skoro po przejechaniu 500 km nie zrobili nawet zdjęcia biegusa zmiennego. Wielu też uzbrojonych w lunety wracało z nosem na kwintę, a przybywający po drodze dowiadywali się co ich czeka, a raczej co nie czeka.

