Ostatnio pisałem w wielkiej ufności wobec człowieka młodych gęsi białoczelnych. Takie zachowanie przejawiają również ptaki starsze tego gatunku, podobnie gęsi tundrowe, a nawet bernikle białolice. W listopadzie 2018 (Jastarnia - port) miałem okazję siedzieć pośród takiego mieszanego stada, które wokół mnie spokojnie żerowało, całkowicie mnie ignorując.
Jednak gęsi - szczególnie młode, które samotnie zasiadają zwykle wymagają uwagi. Z różnych powodów taki młodziak odłączył się od troskliwego stada. Może być bardzo osłabiony pierwszym życiowym przelotem, ranny lub któremu przytrafiło się inne zdarzenie losowe. Ostatnio przekonał się o tym w rezerwacie Beka nasz kolega Piotr Stobin. Młoda białoczelna zaplątała skrzydło w długie źdźbła traw i właściwe już zrezygnowała z walki o wolność. Została oswobodzona i po czasie odleciała - Piotr dziękujemy.
Jednak mimo naszej uwagi i troski śmiertelność młodych gęsi białoczelnych jest bardzo duża. Podczas ich pierwszej jesiennej migracji wynosi około 40–50%. Powody są różne - trudy wędrówki, drapieżniki, polowania. Na pierwszym zdjęciu padły młodziak - Jastarnia Kłyle 17.10.2026.



