Świstunka brunatna - spokojnie, to tylko awaria?

Opisując dzisiejszą sytuację na cyplu w Rewie, zacznę od wysłuchania przez Merlina świstunki brunatniej. Krzewy róż u nasady cypla przed krzyżem. Oczywiście aplikacja mogła się pomylić. Jednak wolę zakomunikować, choć sam jej nie słyszałem (co akurat nie jest dziwne), również nie wypatrzyłem. Natomiast to bardzo skryty ptak, o czym mogliśmy się przekonać kilka lat temu w Helu - więc kto wie?

Sam cypel kolejny raz zmienił oblicze. Woda bardzo opadła odsłaniając połacie żwirowego, dość jałowego dna. Nieliczne więc siewki próbowały pokarmowego szczęścia jedynie na końcówce. Szału nie było, jeden biegus rdzawy i kilka biegusów zmiennych oraz dyżurna śnieguła.