Zamiast pluszcza


Odwiedziłem wczoraj park w Wejherowie. Dokładniej - szukałem skandynawskich pluszczy, tradycyjnie zimujących na potoku Cedron. Może trochę wcześnie, choć początek listopada jest już porą ich przylotu. Nie znalazłem, jednak wiele parkowych odcinków Cedronu jest trudnych do obserwacji ze względu na grząskie brzegi. Nagrodą pocieszenia był samiec mandarynki. Zasiadał pośród krzyżówek na długim stawie, na wprost woliery.