Nastało wiosenne ciepło więc żaby, ropuchy i traszki ruszyły w kierunku wody ze swoich zimowych kryjówek. Niestety w lasach Trójmiasta muszą przekroczyć ruchliwe drogi, co kończy się ich śmiercią. Tu na pomoc ruszają wolontariusze. Rozstawiają wzdłuż dróg parawany zakończone pułapkami. Opróżniane są kilka zrazy w ciągu dnia, a płazy przenoszone są do stawów, jezior i cieków wodnych. Przykładem okolice zbiornika Kuźni Wodnej w Gdańsku Oliwie. Tam parawany odgradzają jezdnię na odcinku 2 kilometrów. W naszych, ptasich wędrówkach też powinniśmy uważać na przemieszczanie się płazów. Ich ochronne ubarwienie skutecznie wtapia je w otoczenie i w terenie trudno je zauważyć. Patrzmy więc uważnie pod koła samochodów, rowerów i pod nogi, bo łatwo je teraz rozjechać lub rozdeptać.